czwartek, 17 maja 2012

I skończył się kolejny dzień...

Stanęliśmy z relacją na fabryce zabawek. Tu dzieci zaskoczyły nas swoją logiką. Były w stanie dopasować poszczególne elementy wykroju do odpowiednich fragmentów zabawki. Rysowały też swoje wzory do wycięcia, oglądały oczy, które mocuje się zabawkom, wypychały zszyte zabawki. Panie mają dosłać nam też takie pluszaki pocztą:)

Przyjechaliśmy na obiadokolację, a w zasadzie na normalny obiad. Ale to co zobaczyliśmy na deser  wywołało burzę oklasków i dzieci skandowały:
LODY, LODY, LODY...
Były pyyyszne:)

Po obiadokolacji dzieci zabrały się za realizację zadań projektu. Szukały więc zwierząt na drzewach i w ich okolicach, tworzyły kolekcję związaną z drzewami i lasem. Powstał niesamowity zbiór: szyszki, patyki, liście, igły, ślimaki, mrówki, mech na gałęziach, grzyby, kawałki kory itp. Oczywiście zwierzątka po obejrzeniu zaraz wypuściliśmy. Największy problem z rozstaniem się ze ślimakiem Igorem (tak był przez dzieci nazwany:) miał Max B:)
Dzieci we współpracy przeniosły także wielką kłodę na miejsce kolekcji. Potem ją mierzyły. Oglądaliśmy wszystko przez lupy. Znaleźliśmy także pień i od Pana Andrzeja dowiedzieliśmy się, że widoczne na nim koła to słoje i że mówią nam one o tym ile żyło drzewo. Niektórym nawet na kartce udało się narysować zaobserwowane okazy. Dużo już wiemy o drzewach:)

I znów wieczór. Godzina 21.30 - wszyscy śpią.
Jutro znów atrakcja (i z pewnością nie chodzi tu o wyjazd:)
Przyjeżdża do nas Pan Pszczółka. Opowie nam ożyciu pszczół. Będziemy też mieli degustację oraz stworzymy własne świece:) Prawda, że brzmi ciekawie?

Miłych snów ...

Do jutra:)

1 komentarz:

  1. Bardzo dziękujemy za kolejną relację.
    Życzymy spokojnej nocy

    OdpowiedzUsuń